wtorek, 17 kwietnia 2012

Rozdział 5

Rozdział 5

1 lipiec 11r.
Samolot. Lecimy do Londynu. Jest 11:00, o 7:00 jechaliśmy limuzyną chłopaków na lotnisko. Pożegnałam się z rodzicami, moją menagerką, stylistką (która wczoraj przed wyjazdem zabrała mnie znow do SPA) choć to tylko 2 tyg.
Zayn spał mi na kolanch, matko była taki słodki. Miałam na sobie to http://republika.pl/blog_tr_3363266/7354087/tr/bqcdaaaaawodanbnaaaabc5vdxqkfm5lrzjirmy5m2hhsmflrerov0hmufeaaaacawqkaxgaaaaec2l6zq.jpg
Julie spała, obok Liama, który... też spał. Ubrana była ładnie http://republika.pl/blog_qg_5001829/7752721/tr/1.jpg
Natalie słuchała muzy przez nowe słuchawki z apple i miał zamknięte oczy, lecz po cichutku spiewała. Jej zestaw był sliczny taki miejski- http://4.bp.blogspot.com/_zBXgjso1gCs/TQUumE3qBaI/AAAAAAAAAFk/FO8Z-X5QEAk/s1600/zestaw1.jpg
Joalnta pokazywała coś Harremu na smartphonie. Ona miała to, fajnie jak na modelkę, która ciagle me sukienki:
http://i2.pinger.pl/pgr207/fdbd4673001763cf4d7c9ca3/img1.styler.1036934.jpg

- prosimy zapiąć pasy, bedziemy lądować- rozległ sie w samolocie głos kapittana
-Zayn, Zayn- szepnęłąm, szturchając go zeby sie obudził. -Zayn, Zaynnn!!!!
Co? Coo??- powiedział jakby by była na haju
-lądujemy- powiedziałałam usmiechając sie do nieo
Ktos obudził tez Julie i Liama, Natalie sciągnęła słuchawki, i wtedy sie zorientowałam,że nie ma Louisa i Nailla.
- A gdzie Niall i Lou??- zapytałam
-hahahaha- odpowiedział Zayn
-Co cie tak smieszy??
- patrz!- wskazał na Lou niosącego marchewki, ktore na specjalne zyczenie zawsze dla niego maja w samolocie, i Nialla zielonego na twarzy
-chyyba za duzo frytek- powiedział smiesznie Niall
-hahahhaha- wszyscy wybuchnęlismy smiechem
-przepraszam Natalie- szepnął przepraszajaco do Natt
-Za co?- spytała
- Za to ze sie obzarłem jak swinia
Natalie nie odpowiedziała, tylko lekko sie usmiechnęła.

Wylądowaliśmy. Przyjechała po nas limuzyna. Niie zdziwiło mnie to. Wszyscy pojechaliśmy. Po 40 minutach jazdy ukazał sie nam dom. Nie mowie spodobał mi sie i to bardzo, a trudno mnie zadowolić. Był taki o jakim marzyłam.
- Kupiłem go dla Ciebie- powiedział nam Zayn patrząc na mnie
-Co?? Przeciez mnie praktycznie nie znasz! A wydałes na mnie tylke kasy? JAsne! Bujasz.- poweidzialam spokojnie nie wierzac w to co powiedział
-Nie buja- powiedyział Lou
- Nie zna cie, masz racje- dodał Liam, - ale kompletnie zamieszałam mu w głowie, tylko kiedy cie zobaczyła na koncercie
Popatrzyłam z uczuciem, lecz niedowierzajac na Zayna
-nigdy jeszcze nie spotkałaem takiej dziewczyny, a mam kontakt z milionami ich- szepnął mi Zayn, całując delikatnie i niepewnie w usta. Uśmiechnęłam sie do niego, lecz nic nie powiedziałm i poszłam w strone domu.
Jabyście chcieli wiedzieć o takim domu (DOKŁADNIE) nwm skąd zayn wiedział,ale sie dowiem. Może od Sarah? NAsz dom: http://www.pudelek.pl/artykul/17715/najladniejszy_dom_swiata/

P.S. Jutro moze bedzie rozdział 6! Zapraszam i pozdro ;D




1 komentarz: