Rozdział 6
Zayn pociaągnąl mnie za rękę. Dom byl jak marzenie. Wszyscy sie juz rozpakowaliśmy i każdy był czyms zajęty. Naill z Natalie coś jedli, nalesniki chyba, Julie była z Liamem na basenie, a Jolanta chyba gdzie w domu z Harrym,ale nie jestem pewna. Louis poszedł do supermarketu.
-chodź!- powiedział Zayn, szrpiąc lekko za rękę
Każdy w domu miał swoją częśc (swoje skrzydło domu) nam do częsci przypadł ogromny taras w cieniu z palmami, no wiedzieliscie na zdj. Akurat nikogo nie było.
-no ide- odpowiedziałam
Było słonecznie i to bardzo, byłam ubrana na luzie to (klik)
- pięknie tu- szepnęłam
-ty jesteś piekna- powiedział Zayn przytulając mnie i tym samym zmuszając mnie do siedzenia na białej kanapie w cieniu palm.
-Kocham Cię- powiedział
- praktycznie mnie nie znasz- odpowiedziałam patrząc na niego
- jesteś modelką, aktorką mojego ulubieonefo filmu i tancerką i jestas tak samo slawna jak ja
- nie, nie tak jak ty. Ja jestem znana w Polsce a ty z chłopakami na całym świecie
- no dobra, ale jestes piękna
-pff - na nic wiecej nie bylo mnie stać. Czesto to słyszałam,ale nigdy z takim uczuciem u takiego chłopaka
- opowiedz mi coś o sobie- powiedział słodko Zayn
-ale potem ty? ok?- zapytałam
-ok,ok
-hmm... No więc nazywam się Caroline Thorne, w Polsce jestem sławną modelką, tancerką i aktorką. Urodziłam się tutaj w Londynie. Lecz do Polski przyjechałam jak miałam 2 msc. Kocham buty i uważam,ze nigdy nie można mieć ich za duzo.
Wstałałam stanęłam twarzą do słonca przy werandzie.
-Uwielbiam czytać ksiązki, kocham dostawać w szkole dobre stopnie i kocham taniec. Jest moim życiem. Zawsze marzyłam o takim domu- uśmiechnęłam sie
- Moją inspiracją jest Audrey Hepburn, uważam,że jest kobietą prawie idealną. Koochan Justina Biebera i to nigdy sie nie zmieni. Jest moim idolem, pokazał ludziom,ze nie trzeba byc bogatym by odneiść sukces, ze jezeli o czyms marzymy, dązymy do tego i wierzymy w to, to się spełni.Uwielbiam podróże. Mam przyjaciółkę Sarah i Joalntę. Koleżaniki takie bliższe to Adrannę w Polsce, Julie i Natalie co są tutaj ze mną. Zawsze chciałm miec psa. Kocham zwierzeta. Kiedyś chciałabym mieć własną szkołe tańca, ośrodek pomocy dla zwierząt i zostać adwokatem. No i chyba tyle- dokończyłam moje przemówienie, odwracając sie do Zayna, który patzrzł na mnie z podziwem
- prosze powiedz coś jeszce- szepnął
- ok, jestem zadziorna, szalona, wygadana dąząca do celu. Uwielbiam robic wszystko pod wpływem impulsu, "dwa razy" mi nie trzeba powtarzac i uwielbiam takie chwile jak ta...
-czemu? - przerwał mi Zayn
- ponieważ nie tylko ludzie sławni są zabiegani, wszyscy jesteśmy zabiegani, zapracowni, mamy zaplanowane wszystko już miesiąc, tydzień, rok przed, a teraz nie wiem co będzie ani jutro ani za tydzien. Wczoraj byłam w Polsce, teraz jestem w moim kraju z najsławniejszym zespołem... Nie wiem co będzie jutro,ani nie wiem co będzie jeszcze dzisiaj- odparłąm spoglądając na Zayna, który wstał, podszedł do mnie, przytulił i pocałował
- teraz nie mów, ze nic o tobie nie wiem- powiedział i czule oddał pocałunek na moich ustach...
P.S. Dzis jeszcze rozdział 7!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz