Rozdział 11
-Aaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Chryste, co? - krzyknął obudzony Zayn
On spał, a ja już nie więc włączyłam laptopa. Twitter, facebook, e-mail i te sprawy!
- Aaaaa!!!!!!! no nie uwierzysz!! - piszczałam
- No ale w coo??? - zapytał zazenowany Zayn
- Będę grać w serialu! Dostałam rolę! - krzyczałam
Rebecka ( moja agentka) przysłała mi maila, w którym pisała i dodała załącznik umowy, na którym pisze ,ze ja niejaka Caroline Thorne ( modelka i tancerka ale nie amerykańska, czy tam londyńska) dostała propozycję aktorską głównej roli w nowym serialu BBC!!
- Nie gaadaj- Zayn wyrwał mi laptopa
- Kochanie, jaki jestem z ciebie dumny!! - Zaczął mnie przytulać i "łamac żebra" w niedzwiedzim uścisku.
Suuper.
-Co tu się dzieeje?? - Wszedł Niall w bokserkach w pingwinki
-Caroline bedzie grać w serialu! - wykrzyknął Zayn jakby to on dostał właśnie te rolę
- WTF? CO? - przeraził się Niall
- Noo, bee grać główna rolę w nowym serialu BBC - powiedziałam spokojnie
- Niee!!
- Co "nie"?- spytałam
- Powiedz,że odrzuciłaś te propozycję!! - krzyknął Niall podbiegając i siadając koło mnie
- Niall o co ci chodzi? Wynocha! - powiedział Zayn
- No kto mni bedzię przytulał? I pocieszał i gotował? - spytał z oczkami szczeniaczka
- Och jezu , Niall! - powiedziałm tuląc go
- chola, chola!! - nie na mooich oczach - prawie wykrzyknął Zayn
- Zayn!! - krzyknęłam zeby sie zamknął
- Niall przeciez wiesz, ze cie kocham! - zaczęłam - moze bede miećmniej czasu, ale będe się starać zeby z tobą też przebywać- powiedziałam
- Obiecujesz? - spytał
- Obiecuję
- A zrobisz coś dla mnie?- zapytał
- No, a co?
- Zrób mi te dobre nalesniki - zaśmiał się
- Wynocha stąd! Ty mnie wykorzystujesz - zaczęłam rzucac w niego poduszkami
- Hehueheuheuehuehueheu - śmiał się wychodząc Niall
- Co ty tak sie z nim dobrz dogadujesz? - zapytał Zayn
- Zayyn? Zazdrosny jesteś? - zapytałm chichocząc
- Ja? Niee! - powiedział, pocałował mnie i zszedł na parter
Och boziu.
Ubrana w to zeszłam na parter do kuchni i salonu.
Hej kochanie - powitała mnie Jola, ubrana w to.
- Cześć Wam- powitałm ich
- Caro śliczne buty! - wykrzyknęła Eleanor
- Och, dzięki - odpowiedziałam mile zaskoczona
-Caroline nie pochwalisz się? - zagadnął Zayn
Już mnie wkurzał.
- A co? A co?- podłapała temat Julie i Natalie i Lou
- Noo dostałam główną rolę w serialu na BBC - powiedziałm nie kryjąc dumy
- Ochh- wyrwało się El - TO super- zaczęła mnie całować
- Cool- poweidział Julie
- Jestem z ciebie dumny - powiedział Louis i Liam
Potem o 13:00 jechaliśmy na próbę przed koncertem. O 17:00 miałm spotkanie z Rebecką, na temat mojej roli. Zaczynam od września! Tyle ,z e nie przemyślałam jednej sprawy- tzn. moi rodzice. Ale tym się bedę martwić później.
20:00
- Kochanie musimy iść na tę imprezę- zamruczał Zayn przytulając się do mnie, gdy stalam w samej bieliźnie przymierzając ciuchy na imprezkę.
- Tak musimy - -odpowiedziałm
- Ale strasznie podnieca mnie ta bielizna - powiedział i zaczął całować.
No bielizna była seksowna . Mianowicie taka.
- Zayynn- przyciągnęłam go do siebie i odzwajemniłam pocałunek.
Chciałam go trochę podniecić. zayn popchnął mnie na łóżko.
- Nie! Idziemy kotku n aimprezę- pocałowałm go delikatnie i wstałam znowu przed szafą.
- No ej! - zrobił minę smutnego pieska
- Ubieraj sie!!- powiedziałm
- doobra
Po 30 min. w końcu ubrałam się w to.
-ślicznie wyglądasz- powiedział Zayn
- wiem - odpowiedziałm
Haha, bo wiem.
Impreza była na plaży. Szalałysmy z dziewczynami, byłyśmy już też troche podpite. Chłopcy gdzieś znikli, ale nie bedziemy ich tez pilnowac. Ufamy. O 2:00 miałam trochę dość i poszłam nad morze. Ściągnęłam buty i usiadłam na brzegu. Uwielbiałam tak siedzieć (po ciemku) i sobie rozmyślać przy szumie morza. Pobyć samą. Po jakiś moze 30 min przysiadł się Liam.
- Co tak siedzisz?- spytał siadając
- Myślę, fajnie tak jest
Jakoś się z nim zagadałm, fajnie z nim było rozmawiać. Był taki czuły i wgl. I nagle... Zobaczyłam Zayna całującego sie z jakąs blondi.
- patrz- szepnęłam wskazując Zayna
- Zapierdole go, gówniarz jeden - syknął Liam juz wstając
- Nie! - niemal krzyknęłam
-Nie idź, saidaj
Usiadł posłusznie lecz sie w nim gotowało.
-Chce mu dac z pieści- powiedział
- Nie, ja wiedziałam
- co wiedziałaś?
- ze nie mozne mu za barzdo ufać, chcialm sie mylić, ale to taki typ faceta. Nie chciałam nic mówić , bo wiedziałm , ze w końcu nie wytrzyma i bedzie musiał przelecieć jakąś inną...
-Ale, ale- jąkał się Liam
- Cii - szepnęłam patrząc mu w oczy
- Masz piękne oczy - szepnął Liam po czym mnie pocałował
P.S. Sorry za długą nieobecność;) Ale jakos nie mam czasu nauka i wgl. Ale myślę, że za tydzień bedzie następny rozdział. Pozdrawiam Was <3
Moje..One Direction
niedziela, 3 czerwca 2012
piątek, 4 maja 2012
Rozdział 10
Rozdział 10
Won't u bac, wont u back, won't u back...nanan
-Cholerny telefon - mruknełam, szukając komórki na szafce nocnej
-Holo- syknełam
-Cześć skarbie- zaswiergotała moja mama
-hej mamuś
- No i co spakowana? - zapytała
-Co? Po co mam sie pakowac? - zapytałam
-Wiesz, albo ten Zayn tak ci namieszał w głowie albo nie wiem,ale dzisiaj lecisz na Ibizę- poweidziała spokojnie moja mama
-Co? Jak to dzisiaj
-A no dzisiaj , dzisiaj, pamięć mam jeszczę dobrą - zaświergotała
W tym czasie weszła do pokoju Julie ubrana w
-Kończ już te pogawętki - szepnęła
-Dobra mamuś, ja musze kończyć no wiesz Ibiza- powiedziałam wychodząc z łóżka
-Spakowana?- zapytała Julie z uśmieszkiem ubrana w to
- Yyy NIE- powiedziałam zawstydzona, bo znowu ja nie zdązyłam
- tO było pytanie teoretyczne - zaczęła - ja cie spakowałam, dlatego w garderobie nie masz połowy ciuchów
-dziękuje kochanaa- pocałowałam ją w policzek
- i prosze nie mów dlaczego sie nie spakowałaś - powiedziała smiejąc się
- Nie spakowałam się, bo Zayn ahahha -powiedziałam i śmiałysmy sie
- dobra wszystkie walizki sa juz w limuzynie, ubieraj sie i chodź na śniadanie - powiedziała Julie wychodząc z pokoju
-tak jest mamusiu- krzyknęłam za nią w korytarz
Poszłam do łazienki, umyłam twarz, pomalowałam się. Potem poszłam do garderoby i doznałam szoku. Nie było polowy moich ciuchów, a miałam ich naprawde dużo! Uuu, pewnie duuużo nadpłacimy za nadbagaż.
Postawiłam na to i zeszłam na śniadanie.
-I to jest Caroline - powiedział Louis do jakieś dziewczyny, którą przytulał. To była Eleanor, jego dziewczyna.
Eleanor podeszła do mnie szybko i pocałowała w policzek
- Hey jestem Eleanor, miło mi cie poznać - powiedziała miłym głosem
- Caroline, równiez miło mi cię poznać - powiedziałam i pocałowałam ja w policzek
-Zayn dużo o tobie mówił - powiedział do mnie
-Taak? - spojrzałam na uśmiechającego sie do mnie Zayna
- Dobra, już dobra koniec tego witania - powiedziała zniecierpliwiona Julie
- Jedz śniadanie i jedziemy na lotnisko, ja nie chcę sie spóźnić - dodała stawiając na stole filiżankę kawy przeznaczoną do mnie.
Julie zrobiła mi cappucino takie jak lubię. Była 13:15 i wszyscy wsiedlismy do limuzyny. Jedziemy na lotnisko. W samochodzie było mnóstwo śmiechu. Troche wypiliśmy. Oj tam oj tam. Niall zaczął gadać o jakimś latawcu co mu uciekł jak był mały.Ja położyłam się na kolanach Zayna, a on przeczesywał palcami moje długie włosy. Popatrzyłam w jego oczy, podciągnąłąm się na łokciach. Limuzyna była duża, no jak limuzyna. Każdy miał sporo miejsca. Natalie i Niall upici się całowali. Liam i Julie coś oglądali na tablecie i sie śmiali. Harry i Jola spali leżąc na sobie.
Pocałowałam Zayna.
-kocham cie- szepnęłam, całując go
- ja ciebie też i nigdy to się nie zmieni - odszepnął - pamiętaj NIGDY - pocałował mnie
Zaczęliśmy się całować. Już to robilśmy, ale teraz byliśmy upici i pragnęliśmy siebie bardziej. Zayn wsadził mi rękę pod bluzkę, rozpiął mój koronkowy stanik. Sciągnęlam mu koszulkę.
- Zayn, czekaj - powiedziałam ze śmiechem
Wszyscy na nas patrzyli, lecz pewnie mało rejestrowali.
- tak? - powiedział, ale znów mnie całował
- Jesteśmy w limuzynie - szepnełam
- No i co? - zapytał zdezorientowany
- no i dużo - odpowiedziałam, ubierając stanik
- poczekajmy z tym do czasu jak bedziemy na Ibizie - powiedziałam znów kładąc się na niego
- no doobra - powiedział urażony jak małe dziecko, ubierając koszulkę
Nie wiem kiedy, ale byliśmy w samolocie. Oo i nagle zauważyłam Louisa i Eleanor jedynych trzeźwych. Hmm jakoś mi umknęli w aucie.
- Caroline?- powiedział Eleanor podchodząc do mnie i Zayna
- Tak?
- Mogłabyś usiąść ze mną, a Zayn z Lou?- zapytała miło
Spojrzałam na Zayna. Nadal był nadąsany. Och boziu ci faceci.
- Noo dobra - odpowiedziałam siadając z nią , a Zayn z Lou
Siedziałam przy oknie, przy skrzydle samolotu.
- A o co chodzi?- zapytałam
- Posłuchaj, chciałam z toba pogadać- zaczęła
- Byłas sławna w Polsce i niespodziewanie jesteś teraz w Anglii najczęsciej wyszukiwaną osobą w Google. Jesteś z Zaynem. Ja jestem z Lou i wiem jak to jest. Posłuchaj, chciałam abys wiedziała, ze bycie sławną i ze sławną osobą nie jest łatwe. Przykład? Selena Gomez i Justin Bieber. Wiesz ile wycierpiała? Dostała miliony pogróżek od psycho- fanek JB, że chca ją zabić. Musiała wynając jeszcze jednego ochroniarza. Ja tak nie mam , bo powiedzmy Louis ma miłe fanki i jest tak jakbby najmniej rozchwytywany w 1D. Ale Zayn... Chciałam tylko zebys wiedziała,z e nie masz się poddawać. Walcz. Pewnie już dostałaś pogróżki?
- Tak dostałam - szepnęłąm
Fanki Zayna chciały mnie zabić. Ale były takie, ktore zakładały mi konta na tt, ktore były moimi fankami. Sa plusy i minusy.
- Jesli kochasz Zayna to nie przejmuj sie pogróżkamii. - OK? - zapytała
- Ok, ale pamietaj ,ze mam tez miliony fanek, ktore sa rowniez fankami Zayna - powiedziałam patrzac na nią
- Pamietam, tez tak mam - powiedziała zakładając słuchawkiz apple.
Zasnęłam. Obudził mnie Zayn.
- kochanie?
- mramamatra - mlaskotałam
-haha - zaśmiał sie ze mnie - kochanie jestesmy na miejscu - powiedział lekko mnmie potrząsając
- Co już jesteśmy - szepnęłam otwierając oczy
- Tak jestemy, Ibiza wita - powiedział całując mnie w usta
- No taką pobudkę to ja rozumiem - powiedziałam wstając
Wyszliśmy z samolotu i ogarnęło mnie gorąco. Od razu poczułam, że spodnie klęją mi się do tyłka.
- O jezu, jak ciepło - powiedział Niall biorąc Natalie na ręce
- Niall przestan - zaczęła krzyczeć Natalie
Och tych dwoje to była para.
Jola od razu sie przewróciła. Ona szukała okularów w torebce,a Harry wlazł na nią, wychodząc z samolotu.
- Cholera Harry, moja sukienka! - wrzasnęła Jola
- Przepraszam skarbie, oferma ze mnie, przepraszm ,sorki - zaczał przepraszać Harry, Jolę.
- Widzisz, jestesmy na Ibizie i możemy - zaczęłam kokieteryjnie całując Zayna
- możemy dokończyć to co zaczeliśmy - mruknał, przyciągając mnie do siebie i łapiąc za pupę.
- Alee - powiedziałam odsuwając się od niego - dopiero jak bedziemy w hotelu - powiedziałam znów się śmiejąc.
- A niech cie - powiedział nadąsany całując mnie.
- Dobra ludziska, jedziemy do hotelu - wrzasnął Niall pokazując na limuzynę.
- Ej właśnie dostałam sms - zaczęła Julie,ze wieczorem jest na plaży koło naszego hotelu jest imprezaa!! - powiedziała zaczynając tańczyć.
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do hotelu. A wieczorem... imprezka!!!
P.S. Myslę, że sie podobało. Za parę dnie bedzie nastepny! Pozdro xD
Won't u bac, wont u back, won't u back...nanan
-Cholerny telefon - mruknełam, szukając komórki na szafce nocnej
-Holo- syknełam
-Cześć skarbie- zaswiergotała moja mama
-hej mamuś
- No i co spakowana? - zapytała
-Co? Po co mam sie pakowac? - zapytałam
-Wiesz, albo ten Zayn tak ci namieszał w głowie albo nie wiem,ale dzisiaj lecisz na Ibizę- poweidziała spokojnie moja mama
-Co? Jak to dzisiaj
-A no dzisiaj , dzisiaj, pamięć mam jeszczę dobrą - zaświergotała
W tym czasie weszła do pokoju Julie ubrana w
-Kończ już te pogawętki - szepnęła
-Dobra mamuś, ja musze kończyć no wiesz Ibiza- powiedziałam wychodząc z łóżka
-Spakowana?- zapytała Julie z uśmieszkiem ubrana w to
- Yyy NIE- powiedziałam zawstydzona, bo znowu ja nie zdązyłam
- tO było pytanie teoretyczne - zaczęła - ja cie spakowałam, dlatego w garderobie nie masz połowy ciuchów
-dziękuje kochanaa- pocałowałam ją w policzek
- i prosze nie mów dlaczego sie nie spakowałaś - powiedziała smiejąc się
- Nie spakowałam się, bo Zayn ahahha -powiedziałam i śmiałysmy sie
- dobra wszystkie walizki sa juz w limuzynie, ubieraj sie i chodź na śniadanie - powiedziała Julie wychodząc z pokoju
-tak jest mamusiu- krzyknęłam za nią w korytarz
Poszłam do łazienki, umyłam twarz, pomalowałam się. Potem poszłam do garderoby i doznałam szoku. Nie było polowy moich ciuchów, a miałam ich naprawde dużo! Uuu, pewnie duuużo nadpłacimy za nadbagaż.
Postawiłam na to i zeszłam na śniadanie.
-I to jest Caroline - powiedział Louis do jakieś dziewczyny, którą przytulał. To była Eleanor, jego dziewczyna.
Eleanor podeszła do mnie szybko i pocałowała w policzek
- Hey jestem Eleanor, miło mi cie poznać - powiedziała miłym głosem
- Caroline, równiez miło mi cię poznać - powiedziałam i pocałowałam ja w policzek
-Zayn dużo o tobie mówił - powiedział do mnie
-Taak? - spojrzałam na uśmiechającego sie do mnie Zayna
- Dobra, już dobra koniec tego witania - powiedziała zniecierpliwiona Julie
- Jedz śniadanie i jedziemy na lotnisko, ja nie chcę sie spóźnić - dodała stawiając na stole filiżankę kawy przeznaczoną do mnie.
Julie zrobiła mi cappucino takie jak lubię. Była 13:15 i wszyscy wsiedlismy do limuzyny. Jedziemy na lotnisko. W samochodzie było mnóstwo śmiechu. Troche wypiliśmy. Oj tam oj tam. Niall zaczął gadać o jakimś latawcu co mu uciekł jak był mały.Ja położyłam się na kolanach Zayna, a on przeczesywał palcami moje długie włosy. Popatrzyłam w jego oczy, podciągnąłąm się na łokciach. Limuzyna była duża, no jak limuzyna. Każdy miał sporo miejsca. Natalie i Niall upici się całowali. Liam i Julie coś oglądali na tablecie i sie śmiali. Harry i Jola spali leżąc na sobie.
Pocałowałam Zayna.
-kocham cie- szepnęłam, całując go
- ja ciebie też i nigdy to się nie zmieni - odszepnął - pamiętaj NIGDY - pocałował mnie
Zaczęliśmy się całować. Już to robilśmy, ale teraz byliśmy upici i pragnęliśmy siebie bardziej. Zayn wsadził mi rękę pod bluzkę, rozpiął mój koronkowy stanik. Sciągnęlam mu koszulkę.
- Zayn, czekaj - powiedziałam ze śmiechem
Wszyscy na nas patrzyli, lecz pewnie mało rejestrowali.
- tak? - powiedział, ale znów mnie całował
- Jesteśmy w limuzynie - szepnełam
- No i co? - zapytał zdezorientowany
- no i dużo - odpowiedziałam, ubierając stanik
- poczekajmy z tym do czasu jak bedziemy na Ibizie - powiedziałam znów kładąc się na niego
- no doobra - powiedział urażony jak małe dziecko, ubierając koszulkę
Nie wiem kiedy, ale byliśmy w samolocie. Oo i nagle zauważyłam Louisa i Eleanor jedynych trzeźwych. Hmm jakoś mi umknęli w aucie.
- Caroline?- powiedział Eleanor podchodząc do mnie i Zayna
- Tak?
- Mogłabyś usiąść ze mną, a Zayn z Lou?- zapytała miło
Spojrzałam na Zayna. Nadal był nadąsany. Och boziu ci faceci.
- Noo dobra - odpowiedziałam siadając z nią , a Zayn z Lou
Siedziałam przy oknie, przy skrzydle samolotu.
- A o co chodzi?- zapytałam
- Posłuchaj, chciałam z toba pogadać- zaczęła
- Byłas sławna w Polsce i niespodziewanie jesteś teraz w Anglii najczęsciej wyszukiwaną osobą w Google. Jesteś z Zaynem. Ja jestem z Lou i wiem jak to jest. Posłuchaj, chciałam abys wiedziała, ze bycie sławną i ze sławną osobą nie jest łatwe. Przykład? Selena Gomez i Justin Bieber. Wiesz ile wycierpiała? Dostała miliony pogróżek od psycho- fanek JB, że chca ją zabić. Musiała wynając jeszcze jednego ochroniarza. Ja tak nie mam , bo powiedzmy Louis ma miłe fanki i jest tak jakbby najmniej rozchwytywany w 1D. Ale Zayn... Chciałam tylko zebys wiedziała,z e nie masz się poddawać. Walcz. Pewnie już dostałaś pogróżki?
- Tak dostałam - szepnęłąm
Fanki Zayna chciały mnie zabić. Ale były takie, ktore zakładały mi konta na tt, ktore były moimi fankami. Sa plusy i minusy.
- Jesli kochasz Zayna to nie przejmuj sie pogróżkamii. - OK? - zapytała
- Ok, ale pamietaj ,ze mam tez miliony fanek, ktore sa rowniez fankami Zayna - powiedziałam patrzac na nią
- Pamietam, tez tak mam - powiedziała zakładając słuchawkiz apple.
Zasnęłam. Obudził mnie Zayn.
- kochanie?
- mramamatra - mlaskotałam
-haha - zaśmiał sie ze mnie - kochanie jestesmy na miejscu - powiedział lekko mnmie potrząsając
- Co już jesteśmy - szepnęłam otwierając oczy
- Tak jestemy, Ibiza wita - powiedział całując mnie w usta
- No taką pobudkę to ja rozumiem - powiedziałam wstając
Wyszliśmy z samolotu i ogarnęło mnie gorąco. Od razu poczułam, że spodnie klęją mi się do tyłka.
- O jezu, jak ciepło - powiedział Niall biorąc Natalie na ręce
- Niall przestan - zaczęła krzyczeć Natalie
Och tych dwoje to była para.
Jola od razu sie przewróciła. Ona szukała okularów w torebce,a Harry wlazł na nią, wychodząc z samolotu.
- Cholera Harry, moja sukienka! - wrzasnęła Jola
- Przepraszam skarbie, oferma ze mnie, przepraszm ,sorki - zaczał przepraszać Harry, Jolę.
- Widzisz, jestesmy na Ibizie i możemy - zaczęłam kokieteryjnie całując Zayna
- możemy dokończyć to co zaczeliśmy - mruknał, przyciągając mnie do siebie i łapiąc za pupę.
- Alee - powiedziałam odsuwając się od niego - dopiero jak bedziemy w hotelu - powiedziałam znów się śmiejąc.
- A niech cie - powiedział nadąsany całując mnie.
- Dobra ludziska, jedziemy do hotelu - wrzasnął Niall pokazując na limuzynę.
- Ej właśnie dostałam sms - zaczęła Julie,ze wieczorem jest na plaży koło naszego hotelu jest imprezaa!! - powiedziała zaczynając tańczyć.
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do hotelu. A wieczorem... imprezka!!!
P.S. Myslę, że sie podobało. Za parę dnie bedzie nastepny! Pozdro xD
piątek, 20 kwietnia 2012
Rozdział 9
Rozdział 9
-Można widzieć gdziś ty sie podziewała?- wrzeszczała moja menagerka - mialas byc o 13:00, a jest 13:50!
- Jejku noo, przeciez ci gadam,ze pamietałam,ale czas tak szybko jakos zleciał,ze niz sie kaplam to była już 13:00- odkrzyknęłam jej, jaby ona to sie nigdy nie spóźniała!! Jakby powiedziała Ada "ja sie nie spóźniam, tylko robie 'wielkie' wejścia" Hahah...
- Panno Caroline, mogłaby już pani łaskawie przyjśc do garderoby?!- spytał opryskliwie stylista
- Idę- i poszłam za nim do garderoby.
Najpierw sesja miała być retro i miła być robiona na dworze, koło Big Benu. Więc najpierw musiałam ubrać
to.
-Dobrze, ślicznie. Bardzo proszę pani Monico (fryzjerka) o poprawienie koku i możemy jechac.
Wsiadłam do czarnej, mojej limuzyny i po 15 min. byłam przy Big Benie.
-Ręka na biodro. Ooo tak!. Głowa patrz na niebo, coś cie tam interesuje! Szyja! Pokaż mi szyję. Genialnie. Nogaa!!! Caroline!!- wrzeszczał Ivan,(fotograf)
-Noo co?!!- odkrzyknęłam mu, bo było zimno i w dodatku sipiało.
-Kochana tak moze byc, tylko ugnij i podnies prawą, prawą nogę!! -powiedział już spokojnie Ivan
Zrobiłam to co mi kazał, bo wiem,ze to co robi to robi to genialnie.
-Idealnie i uśmiech, seksowny uśmiech!- gadał i pstrykał zdjęcia jednocześnie.
-Poprawić włosy, włosy!!!- krzyknął na stylistki fotograf.
Podbiegły do mnie i zaczęły mnie poprawiać. Włosy. Makijaz.
Dobra, retro gotowe. Trwało to godzine.
Potem miała byc stylizacja typu "ładna i bogata dziewczyneczka, kroczy mokrymii ulicami londynu"
Wsadzili mnie w to. Ta sesja trwałą 1,5h.
Potem była sesja już na ulicach londynu, pomiędzy pieszymi. Zanowu ubrana bylam w to. Ta sesja była najdłuższa trwała 2,5h. Do tego trzeba doliczyć przerwy na przebieranie, malowanie i wgl , czyli jakies 3h.
Sesja miała być opublikowana za tydzień.
-Dobra jedziemy - powiedziałam już ubrana w swoje ciuchy, do Zayn
-Matko Boska! Jest 22:20!! Co wyscie tam robili?- powiedział oszołomiony zayn otwierając mi dzrwi samochodu.
-Sesja, kochany, s-e-s-j-a!- odpowiedziałam wsiadając do auta.
-No ja rozumiem- zaczał Zayn, siadając za kierownicą - Ale żeby aż tyle? Chyba tego nie zrozumiem- dokończył
-Najpierw muszą cie ubrac, potem jedziesz na plener, potem trwają zdjęcia i potem jest ok 30 min przerwy. I to wszystko razy 3, bo tak jakby 3 sesje. To trwa. A to jest "Elle" więc, wiesz.- odpowiedziałm cholernie zmęczona,z bolącymi stopami od obcasów i z bolącą głową od tych całych stylizacji włosów.
Ściągnęłam szpiliki i zamknełam oczy.
Zayn puścił piosenkę " Lullaby" nickelback'a. Wiedział,ze ta piosneka mnie uspokaja.
Zasnęłam. Chyba. Czułam jak ktoś bierze mnie na ręce i idzie ze mną po schodach, ale nie mialam sily otwierac oczu.
-Cicho do cholery badzcie - warknął cich do jakisch ludzi Zayn. Chyba, niee na pewni słyszałam Julie.
-Sorry - powiedział Harry i chyba przyciszył telewizor.
Zayn położył mnie do łóżka, rozpuścił włosy i przykrył moim ulubionym kocykiem.
2 sierpnia 11r.
Przekręciłąm sie na bok i poczyłam, ze ktośleży obok mnie. Otworzyłam oczy. Zayn.
- przepraszam nie chciałem cie budzic, chciałem sobie tylko popatzrec na ciebie- szepnął, odgarniajac mi włosy z twzrzy.
Pocałowałm go długo i namietnie. Najpierw byl zaskoczony, lecz potem już dłą sie ponieść emocjom i całował równie namiętnie.
-No, no takie powitani to ja rozumiem- powiedział uśmiechając się szeroko.
-Może zasłużysz na częstrze takie powitania- powiedziałam zalotnie.
-Oo... a co musze zrobić?
Nie odpowiedziałam mu , tylko uśmiechnełam sie w najlepszy sposób. Spojrzałam na siebie. Leżałam w mojej białej sukience z panterkową kokardką od Dior'a. Chciałam przeczesać palcami włosy i poczułam jeszcze zel brokatowy i lakie do własów. Dużo lakieru. Wygramoliłam sie z łóżka. Zayn mi sie przyglądał. Spojrzałam na zegarek 12:00. Spoko. Poszłam do łazienki, poranna toaleta wraz z malowaniem i myciem włosów zajęła mi dzś 1h. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Zayna na tarasie a ja sobbie paradowałam w bieliźnie . Spojrzał na mnie i znieruchomiał. Było mi jakos tak głupi,ze zapomniałam o tym,ze chciałm isć się ubrać. Stałam. Zayn chyba chciał wstac i odejśc, bo jeszcze tak blisko nie bylismy, ale go wyprzedziłam i pobiegłam do garderoby. Uspokoiłam się. Postawiłam na to, bo było lato i ciepło.
Zeszłam na parter.
-Ooo jest nasz królwna!- powiedziała Julei z przekąsem
-Coo?- spytałam jeszcze oszołomiona bielizną.
Zayn siedział z Harrym garali na x-box.
-Wiesz, na mnie to wrzeszczałaś jak ja byłam z Liamem na portalach plotkarskich z nagłówkiem "Nowa pani Payne" , a teraz sam o prosze! Julie nie mówiła tego złosliwie tylko ze śmiechem. Nabijała sie.
-Patrz- Jola pokazała mi na laptopie "Pop star"
- No i?- bo nie zajazyłam
-No czytaj tam - i kliknęła w inna stronę z plotkami, ktore pewnie cały swiat teraz cytał.
Artykuł głosił : "Zayn Mailik przyłapany!! To na pewnie jego nowa dziewczyna! Gdy widzielismy ich razem na ulicach Londynu, niczego nie podejrzewaliśmy, ale teraz jesteśmy pewni! Zayn odwoził i czekał ponad 6 godzin na Caroline Thorne córkę właściciele L’Oreal , modelkę, aktorkę i tancerkę która miał wczoraj sesję dla "Elle" i co najlepsze zmęczona Caroline zasnęłam a Malik wziął na ręce i poprowadzial do ich nowego domu! Czy odbiorą tytuł "Najgorętszej pary roku" Selenie Gomez i Justinowi? Czy Caroline "pobije" sławą Sel? Może. Na dowód zdjęcia:"
Były zdjęcia kiedy Zayn prowadzi samochód,a ja joko pasażer. Zdjęcia jak otwiera mi drzwi samochodu. Jak smiejemy sie, ze sesja byla tak dlugo i jak... tzryma mnie na rekach i prowadzi do domu.
-ahhaahahha- zaczęlam sie smiać. Rozwaliła mnie ta najgoretsza para roku.
Zayn się odwróciał a mną trząsło ze śmiechu. Podsezdł do nas i zaczał czyytać. Posmutniał.
-oni napisali- zaczął i spojrzal już na opanowaną 'mnie' - czy bedziemy najgoretsza para roku i pobijemy JB, a czy ja juz nie jetsm goretszy niz Justin? - zapytał
-hahahahhahahahh- wszyscy zaczeli sie śmiać.
Malik przytulił mnie i pocałował. Teraz już widzą wszyscy,ze Malik jest moj.
-Jesteś lepsza od Gomez- szepnął mi na ucho.
Nie odpowiedziałam. Co miałam powidzieć "a ty lepszy od Biebera" nigdy!! Kocham Zayna, ale nie powiem,ze jest lepszy od Justina, bo nie jest.
-Kocham Cię- powiedziałam mu już pewna swoich uczuć, ppierwszy raz.
-Ja cie tez, ale trochę mocniej.
I znów się całowaliśmy.
P.S. Zdradze, ze w rozdziale 10 do Caroline przyjdzie Eleanor porozmawiac z nia. (Eleanor- dziewczyna Lou) i... wszyscy jedziemy na wakacje! Wszyscy rodzice sie zgodza na wyjazd na... Ibizę!! Bedzzie sie działo! Caroline, Juli, Jolanta, Natalie, Harry, Zayn, Niall, Liam, Eleanor i Lou beda sie super bawić!!
Zapraszam! <3 ;**
-Można widzieć gdziś ty sie podziewała?- wrzeszczała moja menagerka - mialas byc o 13:00, a jest 13:50!
- Jejku noo, przeciez ci gadam,ze pamietałam,ale czas tak szybko jakos zleciał,ze niz sie kaplam to była już 13:00- odkrzyknęłam jej, jaby ona to sie nigdy nie spóźniała!! Jakby powiedziała Ada "ja sie nie spóźniam, tylko robie 'wielkie' wejścia" Hahah...
- Panno Caroline, mogłaby już pani łaskawie przyjśc do garderoby?!- spytał opryskliwie stylista
- Idę- i poszłam za nim do garderoby.
Najpierw sesja miała być retro i miła być robiona na dworze, koło Big Benu. Więc najpierw musiałam ubrać
to.
-Dobrze, ślicznie. Bardzo proszę pani Monico (fryzjerka) o poprawienie koku i możemy jechac.
Wsiadłam do czarnej, mojej limuzyny i po 15 min. byłam przy Big Benie.
-Ręka na biodro. Ooo tak!. Głowa patrz na niebo, coś cie tam interesuje! Szyja! Pokaż mi szyję. Genialnie. Nogaa!!! Caroline!!- wrzeszczał Ivan,(fotograf)
-Noo co?!!- odkrzyknęłam mu, bo było zimno i w dodatku sipiało.
-Kochana tak moze byc, tylko ugnij i podnies prawą, prawą nogę!! -powiedział już spokojnie Ivan
Zrobiłam to co mi kazał, bo wiem,ze to co robi to robi to genialnie.
-Idealnie i uśmiech, seksowny uśmiech!- gadał i pstrykał zdjęcia jednocześnie.
-Poprawić włosy, włosy!!!- krzyknął na stylistki fotograf.
Podbiegły do mnie i zaczęły mnie poprawiać. Włosy. Makijaz.
Dobra, retro gotowe. Trwało to godzine.
Potem miała byc stylizacja typu "ładna i bogata dziewczyneczka, kroczy mokrymii ulicami londynu"
Wsadzili mnie w to. Ta sesja trwałą 1,5h.
Potem była sesja już na ulicach londynu, pomiędzy pieszymi. Zanowu ubrana bylam w to. Ta sesja była najdłuższa trwała 2,5h. Do tego trzeba doliczyć przerwy na przebieranie, malowanie i wgl , czyli jakies 3h.
Sesja miała być opublikowana za tydzień.
-Dobra jedziemy - powiedziałam już ubrana w swoje ciuchy, do Zayn
-Matko Boska! Jest 22:20!! Co wyscie tam robili?- powiedział oszołomiony zayn otwierając mi dzrwi samochodu.
-Sesja, kochany, s-e-s-j-a!- odpowiedziałam wsiadając do auta.
-No ja rozumiem- zaczał Zayn, siadając za kierownicą - Ale żeby aż tyle? Chyba tego nie zrozumiem- dokończył
-Najpierw muszą cie ubrac, potem jedziesz na plener, potem trwają zdjęcia i potem jest ok 30 min przerwy. I to wszystko razy 3, bo tak jakby 3 sesje. To trwa. A to jest "Elle" więc, wiesz.- odpowiedziałm cholernie zmęczona,z bolącymi stopami od obcasów i z bolącą głową od tych całych stylizacji włosów.
Ściągnęłam szpiliki i zamknełam oczy.
Zayn puścił piosenkę " Lullaby" nickelback'a. Wiedział,ze ta piosneka mnie uspokaja.
Zasnęłam. Chyba. Czułam jak ktoś bierze mnie na ręce i idzie ze mną po schodach, ale nie mialam sily otwierac oczu.
-Cicho do cholery badzcie - warknął cich do jakisch ludzi Zayn. Chyba, niee na pewni słyszałam Julie.
-Sorry - powiedział Harry i chyba przyciszył telewizor.
Zayn położył mnie do łóżka, rozpuścił włosy i przykrył moim ulubionym kocykiem.
2 sierpnia 11r.
Przekręciłąm sie na bok i poczyłam, ze ktośleży obok mnie. Otworzyłam oczy. Zayn.
- przepraszam nie chciałem cie budzic, chciałem sobie tylko popatzrec na ciebie- szepnął, odgarniajac mi włosy z twzrzy.
Pocałowałm go długo i namietnie. Najpierw byl zaskoczony, lecz potem już dłą sie ponieść emocjom i całował równie namiętnie.
-No, no takie powitani to ja rozumiem- powiedział uśmiechając się szeroko.
-Może zasłużysz na częstrze takie powitania- powiedziałam zalotnie.
-Oo... a co musze zrobić?
Nie odpowiedziałam mu , tylko uśmiechnełam sie w najlepszy sposób. Spojrzałam na siebie. Leżałam w mojej białej sukience z panterkową kokardką od Dior'a. Chciałam przeczesać palcami włosy i poczułam jeszcze zel brokatowy i lakie do własów. Dużo lakieru. Wygramoliłam sie z łóżka. Zayn mi sie przyglądał. Spojrzałam na zegarek 12:00. Spoko. Poszłam do łazienki, poranna toaleta wraz z malowaniem i myciem włosów zajęła mi dzś 1h. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Zayna na tarasie a ja sobbie paradowałam w bieliźnie . Spojrzał na mnie i znieruchomiał. Było mi jakos tak głupi,ze zapomniałam o tym,ze chciałm isć się ubrać. Stałam. Zayn chyba chciał wstac i odejśc, bo jeszcze tak blisko nie bylismy, ale go wyprzedziłam i pobiegłam do garderoby. Uspokoiłam się. Postawiłam na to, bo było lato i ciepło.
Zeszłam na parter.
-Ooo jest nasz królwna!- powiedziała Julei z przekąsem
-Coo?- spytałam jeszcze oszołomiona bielizną.
Zayn siedział z Harrym garali na x-box.
-Wiesz, na mnie to wrzeszczałaś jak ja byłam z Liamem na portalach plotkarskich z nagłówkiem "Nowa pani Payne" , a teraz sam o prosze! Julie nie mówiła tego złosliwie tylko ze śmiechem. Nabijała sie.
-Patrz- Jola pokazała mi na laptopie "Pop star"
- No i?- bo nie zajazyłam
-No czytaj tam - i kliknęła w inna stronę z plotkami, ktore pewnie cały swiat teraz cytał.
Artykuł głosił : "Zayn Mailik przyłapany!! To na pewnie jego nowa dziewczyna! Gdy widzielismy ich razem na ulicach Londynu, niczego nie podejrzewaliśmy, ale teraz jesteśmy pewni! Zayn odwoził i czekał ponad 6 godzin na Caroline Thorne córkę właściciele L’Oreal , modelkę, aktorkę i tancerkę która miał wczoraj sesję dla "Elle" i co najlepsze zmęczona Caroline zasnęłam a Malik wziął na ręce i poprowadzial do ich nowego domu! Czy odbiorą tytuł "Najgorętszej pary roku" Selenie Gomez i Justinowi? Czy Caroline "pobije" sławą Sel? Może. Na dowód zdjęcia:"
Były zdjęcia kiedy Zayn prowadzi samochód,a ja joko pasażer. Zdjęcia jak otwiera mi drzwi samochodu. Jak smiejemy sie, ze sesja byla tak dlugo i jak... tzryma mnie na rekach i prowadzi do domu.
-ahhaahahha- zaczęlam sie smiać. Rozwaliła mnie ta najgoretsza para roku.
Zayn się odwróciał a mną trząsło ze śmiechu. Podsezdł do nas i zaczał czyytać. Posmutniał.
-oni napisali- zaczął i spojrzal już na opanowaną 'mnie' - czy bedziemy najgoretsza para roku i pobijemy JB, a czy ja juz nie jetsm goretszy niz Justin? - zapytał
-hahahahhahahahh- wszyscy zaczeli sie śmiać.
Malik przytulił mnie i pocałował. Teraz już widzą wszyscy,ze Malik jest moj.
-Jesteś lepsza od Gomez- szepnął mi na ucho.
Nie odpowiedziałam. Co miałam powidzieć "a ty lepszy od Biebera" nigdy!! Kocham Zayna, ale nie powiem,ze jest lepszy od Justina, bo nie jest.
-Kocham Cię- powiedziałam mu już pewna swoich uczuć, ppierwszy raz.
-Ja cie tez, ale trochę mocniej.
I znów się całowaliśmy.
P.S. Zdradze, ze w rozdziale 10 do Caroline przyjdzie Eleanor porozmawiac z nia. (Eleanor- dziewczyna Lou) i... wszyscy jedziemy na wakacje! Wszyscy rodzice sie zgodza na wyjazd na... Ibizę!! Bedzzie sie działo! Caroline, Juli, Jolanta, Natalie, Harry, Zayn, Niall, Liam, Eleanor i Lou beda sie super bawić!!
Zapraszam! <3 ;**
czwartek, 19 kwietnia 2012
Rozdział 8
Rodział 8
- co to?- zapytałam Zayna
Byliśmy w naszym salonie,w tv leciał jakiś tam mecz. Cały dom była nasz. Jolanta oczarowana Harrym, ktora zakochuje sie w expresowym tempie była z nim w restauracji. Chyba. Przynajmiej tak powiedzieli. Fajna była z nich para. Julie z Liamem w kinie, też juz para. Co to miało być? Julie jest ciut za szalona dla Liama, chodz pasowali do siebie, bo Liam tez wbrew pozorom umiała sie dobrze zabawić. Lou poleciał na 2 dni do sióstr i rodziny. Tylko Natalie nie była jeszcze parą z Niallem tak jak ja z Zaynem.My chciałysmy poczekać, przekonac sie i poczuc to cos, a nie "juppi jestem zakochana".
Miałam na sobie to, bo miała to byc nasza taka mała randka w domu.
-coś dla ciebie, otwórz- ponaglił Zayn
Dał mi coś w czerwonym pudełeczku w kształcie serca. W środku było to.
-Jejku, piękny- powidziałam z zachwytem
-serce z prawdziwymi białymi cyrkoniami. Chcę aby ci o mnie przypominał- to ostatnie szepnął niepwenie.
Jeszcze nigdy nie widziałam, aby komus na mnie tak zależało. Naprawde mnie kochał, cokolwiek to znaczy i... ja chyba też. Uśmiechnęłam sie na tę myśl.
Cośmnie tchnęło i pocałowałam Zayna.
-Yyy, - uśmiechnął sie -to chyba znaczy, ze ci sie podoba?! - zapytał zadowolony
-bardzo- szepnęłam
Przytulił mnie i przełączył kanał na którym leciał "The last song" przy którym zawsze płacze i tym razem też nie obędzie sie bez tego.
1 sierpień 11r.
Wstaje z łózka. Schodzę z sypilni do kuchni i zastaje Natalie na tarasie, jakąs taką zamyśloną.
-Hey, co jest?- zapytałam, podchodząc do niej. Była ładnie ubranahttp://urstyle.pl/styl/bakula504/stylizacja/stylizacja-codzienna-46/
- Cześc,a nic tak mśle- odpowiedziała
-o czym? Jesli mogę wiedziec- dodałam
- o Naillu
- co z nim?
Uśiadłam obok niej na kanapie.
- no własnie nic. Chodzi o to, ze nwm czy chcę z nim być, czy nie jest za szybko.- odparła Natalie
- to tak jak ze mną i Zaynem- poweidziałam i polozylam jej ręke na ramieniu.
-Tak?
-tak
-czemu?
- a czemu ty nie jestes pewna?
- bo to jakoś za szybko i w sumie to to jest dobiero tydzien i trochę. Chcę go poznać, a nie od razu z nim być
-mam to samo, dokładnie- powiedziałam - liczy sie nie czas, nie Julie i Jola, nie Niall, liczy sie to co ty tam masz w środku. Czy cos czujesz do niego. Kieruj sie sercem teraz, nie rozumem.- powiedziałam i odeszłam do kuchni.
Zrobiłam sobie płatki z mlekiem musli, bo dbam o linie. Wypada dbać. Choć nie zawsze mi sie udaje ;)
Potem poszłam do łazienki. Poranna toaleta i te sprawy. Wskoczyłam po schodach na piętro. Zayn jeszcze spał. Zawsze długo śpi. Dla wyjaśnienia, ja i Zayn nie spalismy w jedzym pokoju! Na razie.... Podreptałam do garderoby, postawiłam na to , gdyż o 13:00 miałam sesję dla "Elle" i musiałam sie tam stawić i jakoś wyglądać. A wgl. to też paparazzi i te sprawy.
-Ślicznie- usłyszałam głos Zayna, gdy przeglądałam się w lustrze
- Dziękuję- powiedziałam uśmiechając i odwracając się do niego.
-Pójdziesz ze mną dziś do kina?- zapytała Zayn
- Nie mogę- powiedziałam ze smutkiem. Serio, chciałabym z nim iśc. -mam sesję dla "Elle" o 13:00,a potem wywiad dla "Pop Star"- dodałam, z przepraszającą mminą
-a ktoś mi tu mówił,ze jest mniej sławny ode mnie- powiedział Zayn podchodząc do mnie
-okazyję się, ze to ja mam wiecej wolnego czasu a i tak jestem zapracowany- odparł całując mnie w policzek i przyglądajac się nam w lustrze. wygladaliśmy jak Angelina Jolie i Brad Pitt. Para jak z okładki "Vouge'a". Spojrzałam w jego czule patrzące na mnie oczy. Oczy miłosci. Chyba się zakochałam. O cholera!
-Śliczna jetseś- szepnął mi w uch i pocałowała w usta. Czule.
- A ty przystojny- powiedziałam i pocałowałam go. Znów.
-kocham cie- powiedział, obejmują mnie w tali i patrząc w oczy.
-Ja chyba ciebie też - szepnełam i spostrzegłam w drzwiach, moje, nasze tchórzofretki, patrzące i triumfalnie się uśmiechające. Jola, Julie, Harry, Natalie, Lou i Naill patzryli i smiali się, patzrąc na nas.
- patrz- szepnełam i wskazałam na nich
Zayn odwrócił się, spojrzał na mnie, na nich i powiedział -nie macie nic lepszego do roboty?
A oni nadal sie smiali.
-Na co sie patrzycie? Nie wiedzieliscie zakochanej pary?- zapytał
- Nie no wiedzielismy- odparła Jola
- A ja tu nie zakochanie czuję, tylko miłość, miłość kochani- powiedział entuzjastycznie Niall.
- Dobra już was nie ma!- krzyknał ze smiechem Zayn i poprowadził nas do wyjścia. Wyminęliśmy ich i poszlismy na parter. Wszyscy przyszli za nami.
- odbra kochani- zaczelam - ja musze juz jechać an sesję, a potem wywiad. Jest 12:30??- powiedziałam spoglądając z przerazeniem na zegar.
-Tak , a co?- zapytał beztrosko Lou
- Jak to co?- krzyknełam - Na 13:00 mam sesje dla "Elle"!!
- zawiozę cie- zaoferował sie Zayn, biorąc z blatu kluczyki
- i tak mnie zabiją- odparłam zdenerwowana
- co to?- zapytałam Zayna
Byliśmy w naszym salonie,w tv leciał jakiś tam mecz. Cały dom była nasz. Jolanta oczarowana Harrym, ktora zakochuje sie w expresowym tempie była z nim w restauracji. Chyba. Przynajmiej tak powiedzieli. Fajna była z nich para. Julie z Liamem w kinie, też juz para. Co to miało być? Julie jest ciut za szalona dla Liama, chodz pasowali do siebie, bo Liam tez wbrew pozorom umiała sie dobrze zabawić. Lou poleciał na 2 dni do sióstr i rodziny. Tylko Natalie nie była jeszcze parą z Niallem tak jak ja z Zaynem.My chciałysmy poczekać, przekonac sie i poczuc to cos, a nie "juppi jestem zakochana".
Miałam na sobie to, bo miała to byc nasza taka mała randka w domu.
-coś dla ciebie, otwórz- ponaglił Zayn
Dał mi coś w czerwonym pudełeczku w kształcie serca. W środku było to.
-Jejku, piękny- powidziałam z zachwytem
-serce z prawdziwymi białymi cyrkoniami. Chcę aby ci o mnie przypominał- to ostatnie szepnął niepwenie.
Jeszcze nigdy nie widziałam, aby komus na mnie tak zależało. Naprawde mnie kochał, cokolwiek to znaczy i... ja chyba też. Uśmiechnęłam sie na tę myśl.
Cośmnie tchnęło i pocałowałam Zayna.
-Yyy, - uśmiechnął sie -to chyba znaczy, ze ci sie podoba?! - zapytał zadowolony
-bardzo- szepnęłam
Przytulił mnie i przełączył kanał na którym leciał "The last song" przy którym zawsze płacze i tym razem też nie obędzie sie bez tego.
1 sierpień 11r.
Wstaje z łózka. Schodzę z sypilni do kuchni i zastaje Natalie na tarasie, jakąs taką zamyśloną.
-Hey, co jest?- zapytałam, podchodząc do niej. Była ładnie ubranahttp://urstyle.pl/styl/bakula504/stylizacja/stylizacja-codzienna-46/
- Cześc,a nic tak mśle- odpowiedziała
-o czym? Jesli mogę wiedziec- dodałam
- o Naillu
- co z nim?
Uśiadłam obok niej na kanapie.
- no własnie nic. Chodzi o to, ze nwm czy chcę z nim być, czy nie jest za szybko.- odparła Natalie
- to tak jak ze mną i Zaynem- poweidziałam i polozylam jej ręke na ramieniu.
-Tak?
-tak
-czemu?
- a czemu ty nie jestes pewna?
- bo to jakoś za szybko i w sumie to to jest dobiero tydzien i trochę. Chcę go poznać, a nie od razu z nim być
-mam to samo, dokładnie- powiedziałam - liczy sie nie czas, nie Julie i Jola, nie Niall, liczy sie to co ty tam masz w środku. Czy cos czujesz do niego. Kieruj sie sercem teraz, nie rozumem.- powiedziałam i odeszłam do kuchni.
Zrobiłam sobie płatki z mlekiem musli, bo dbam o linie. Wypada dbać. Choć nie zawsze mi sie udaje ;)
Potem poszłam do łazienki. Poranna toaleta i te sprawy. Wskoczyłam po schodach na piętro. Zayn jeszcze spał. Zawsze długo śpi. Dla wyjaśnienia, ja i Zayn nie spalismy w jedzym pokoju! Na razie.... Podreptałam do garderoby, postawiłam na to , gdyż o 13:00 miałam sesję dla "Elle" i musiałam sie tam stawić i jakoś wyglądać. A wgl. to też paparazzi i te sprawy.
-Ślicznie- usłyszałam głos Zayna, gdy przeglądałam się w lustrze
- Dziękuję- powiedziałam uśmiechając i odwracając się do niego.
-Pójdziesz ze mną dziś do kina?- zapytała Zayn
- Nie mogę- powiedziałam ze smutkiem. Serio, chciałabym z nim iśc. -mam sesję dla "Elle" o 13:00,a potem wywiad dla "Pop Star"- dodałam, z przepraszającą mminą
-a ktoś mi tu mówił,ze jest mniej sławny ode mnie- powiedział Zayn podchodząc do mnie
-okazyję się, ze to ja mam wiecej wolnego czasu a i tak jestem zapracowany- odparł całując mnie w policzek i przyglądajac się nam w lustrze. wygladaliśmy jak Angelina Jolie i Brad Pitt. Para jak z okładki "Vouge'a". Spojrzałam w jego czule patrzące na mnie oczy. Oczy miłosci. Chyba się zakochałam. O cholera!
-Śliczna jetseś- szepnął mi w uch i pocałowała w usta. Czule.
- A ty przystojny- powiedziałam i pocałowałam go. Znów.
-kocham cie- powiedział, obejmują mnie w tali i patrząc w oczy.
-Ja chyba ciebie też - szepnełam i spostrzegłam w drzwiach, moje, nasze tchórzofretki, patrzące i triumfalnie się uśmiechające. Jola, Julie, Harry, Natalie, Lou i Naill patzryli i smiali się, patzrąc na nas.
- patrz- szepnełam i wskazałam na nich
Zayn odwrócił się, spojrzał na mnie, na nich i powiedział -nie macie nic lepszego do roboty?
A oni nadal sie smiali.
-Na co sie patrzycie? Nie wiedzieliscie zakochanej pary?- zapytał
- Nie no wiedzielismy- odparła Jola
- A ja tu nie zakochanie czuję, tylko miłość, miłość kochani- powiedział entuzjastycznie Niall.
- Dobra już was nie ma!- krzyknał ze smiechem Zayn i poprowadził nas do wyjścia. Wyminęliśmy ich i poszlismy na parter. Wszyscy przyszli za nami.
- odbra kochani- zaczelam - ja musze juz jechać an sesję, a potem wywiad. Jest 12:30??- powiedziałam spoglądając z przerazeniem na zegar.
-Tak , a co?- zapytał beztrosko Lou
- Jak to co?- krzyknełam - Na 13:00 mam sesje dla "Elle"!!
- zawiozę cie- zaoferował sie Zayn, biorąc z blatu kluczyki
- i tak mnie zabiją- odparłam zdenerwowana
środa, 18 kwietnia 2012
Rozdzał 7
Rozdział 7
Wczoraj dzwonili rodzice i menagerka zapytać się co słychać. Gadałam z nimi 1,5h.
Dziasiaj z dziewczynami idziemy na miasto a potem radia z chłopcami. Za dwa dni przejezdza do mnie sarah!! Aaa!!
"Zadzwonie jak skończymy. Jesteśmy na próbie. Całuję Zayn"
No czyli 4h na zakupy i latte z dziewczynami , a o 17:00 do radia z chłopcami.
-Witajcie moje panie- powitałm Julie i Jolante. Julia miała to ubrane , a Jolanta to, obie już pomalowane i wgl. Natalie jeszcze spała,a ja z burza na głowie i w koszulce nocnej.
-Jezu co wy takie ranne ptaszki? Natalie jeszcze spi?- zapytał chodz wiedziała, z niej byl juz po prostu taki spioch.
-śpi, spi- odparła Jolanta
- nie wim czy takie ranne, jest 11:00- powiedziała Julie jedząc croissanta
- spoko, za chwilę obudzę Natlie, bo o 17:00 mamy byc w radiu- powiedziałam idąc do lodówki
-wiemy- powiedział Julile za ich obbie
- a wieci co to znaczy? Ze mamy 4 godziny dla siebie! Idziemy na latte, na szarlotkę, na zakupy, na miasto!! Wkoncu to nasz Londyn!- krzyknęłam idac z nutellą
-Jezuu co tak ryczycie?!!- powiedział oburzona Natalie idąc po schodach w piżamie
-Jedz, ubieraj sie!I idziemy!!- krzyknęłam do niej
-po co? odpiero o 17:00 idziemy do radia- powiedział Natalie
-ale na miasto idziemy!!Zakupy, latte!- krzyknęłam jej ze smiechem w jej zaspaną twarz
-Ooo... Od razy tak trzeba było tak gadać!- powiedział Natalie, biegnąc do lodówki, wyciągając pizze, wrzucając ją w expresowym tempie do mikrofali.
Po godzinie byłyśmy gotowe. Ja tak , a Natalie tak.
- to idziemy?- powiedział Natalie, a Juleli jeszcze biegała po garderobie w poszukiwaniu szminki.
-Julie!!!- krzyknęłam\
-Jezu już! - odkrzyknęła Julie
W końcu wyszłysmy. Najpierw poszłysmy do kafejki ja i Jolanta na latte, a Natalie i Julie cappucino z czekoladą.
-Mmm...pycha. Dawo nie piłam takiej latte, to nie to co u nas- powiedziałam siedząc na skórzanej, czarnej sofie, patzrac na red busy i londyńskich przechodniów.
-Noo...pycha- powiedział Julie
- to gdzie potem idziemy?- zapytała Jolanta
-Hmm... zakupy na mieście? Trzeba użyc w końcu złotej karty- powiedziałm śmiejac sie
- Och Yea!!- odpowiedziała z zapałem, który miała zawsze gdy mówiło sie o zakupach.
Poszłyśmy do centrum handlowego. Byłysmy w siódmym niebie.
-Ooo!! Patrz na tą !!- pokazałam Julie sukienkę
-bomba!!- odpowiedział pokazując mi sukienkę
Przyszły Natalie i Jolanta, które były w dziale z dodatkami i galanterią.
Niatalie niosła okulary D&G, bransoletki, i kolczyki od Channel. Jolanta pasek od Armaniego i perfumy.
Potem szłysmy do sklepu Louisa Vuittona. Kocham buty i nie istnieją dla mnie zakupy bez kupienia dwóch par butów.
-biorę te i te i.. te- powiedziałam do ekspedientki
- oczywiscie- odpowiedziała przesadnie miła pani
Nie pytajcie ile wydałam na te buty. Sandały kosztowały 7 tys. dolarów.
Ale co mi tam... Kocham Vuittona.
Julie i Natalie kupiłu jedną parę. Też śliczne. Jola zamiast butów kupiła sobię tę torebkę i wydała za ni,a więcej niż ja za sandałki. Ale nam to nie przeszkadzało.
17:00 godzina. Radio. Chłopcy na graniu, a my stałysmy w czekalni dla vip-ów. Bla, bla , bla... w koncu sie skończyło. Potem poszliśmy na pizze. Po pizzy, przy której było mnóstwo smiechu, wszyscy się poznaliśmy, poszłam z Zaynem na nicny spacer po Londynie.
-czy ja ci sie nie podobam?-zapytał nagle Zayn, kiedy szliśmy po zaludnionym Londynie, jakby była 15:00.
-co-o??- zapytałam oniemiała i spojrzałam na Zayna.
-no czy ja ci sie nie podobam? Boo ja wiem,ze cie kocham i ty to wiesz, ale jeszcze nigdy sie do mnie nie przytuliłaś ani nie pocałowałś. Tak od siebi- szepnął tak jakby te słowa go bolały
Byliśmy akurat w parku, w którym drzewa były oświetlone węzem świetlnym.
Pierwszy raz spojrzałam mu w oczy i dostzregłam w ich uczucie, uczuci edo mnie jakiego jeszcze nigdy nie doznałam i nie wiedziałam. Uświadomiłam sobie, ze faktycznie mnie kocha, zabrał mnie do Londynu, kupił dom i robi wszystko by mni oświecić. Zayn wziął mnie za ręce i szepnał
- kocham Cię
Uświadomiłam sobie, ze tez do niego cos czuję, ale dla mnie 'kocham cie' to cos wyjątkowego, to cos czum się nie rozrzuca sie na prawo i lewo.
- Czuję cos do ciebie, wydaje mi sie ze miłość, ale kocham cie jeszcze ci nie powiem. Chce cie poznac.
- dobrze- uśmiechnał sie Zayn i mnie pzrzytulił. Nie protestowałam.
Wczoraj dzwonili rodzice i menagerka zapytać się co słychać. Gadałam z nimi 1,5h.
Dziasiaj z dziewczynami idziemy na miasto a potem radia z chłopcami. Za dwa dni przejezdza do mnie sarah!! Aaa!!
"Zadzwonie jak skończymy. Jesteśmy na próbie. Całuję Zayn"
No czyli 4h na zakupy i latte z dziewczynami , a o 17:00 do radia z chłopcami.
-Witajcie moje panie- powitałm Julie i Jolante. Julia miała to ubrane , a Jolanta to, obie już pomalowane i wgl. Natalie jeszcze spała,a ja z burza na głowie i w koszulce nocnej.
-Jezu co wy takie ranne ptaszki? Natalie jeszcze spi?- zapytał chodz wiedziała, z niej byl juz po prostu taki spioch.
-śpi, spi- odparła Jolanta
- nie wim czy takie ranne, jest 11:00- powiedziała Julie jedząc croissanta
- spoko, za chwilę obudzę Natlie, bo o 17:00 mamy byc w radiu- powiedziałam idąc do lodówki
-wiemy- powiedział Julile za ich obbie
- a wieci co to znaczy? Ze mamy 4 godziny dla siebie! Idziemy na latte, na szarlotkę, na zakupy, na miasto!! Wkoncu to nasz Londyn!- krzyknęłam idac z nutellą
-Jezuu co tak ryczycie?!!- powiedział oburzona Natalie idąc po schodach w piżamie
-Jedz, ubieraj sie!I idziemy!!- krzyknęłam do niej
-po co? odpiero o 17:00 idziemy do radia- powiedział Natalie
-ale na miasto idziemy!!Zakupy, latte!- krzyknęłam jej ze smiechem w jej zaspaną twarz
-Ooo... Od razy tak trzeba było tak gadać!- powiedział Natalie, biegnąc do lodówki, wyciągając pizze, wrzucając ją w expresowym tempie do mikrofali.
Po godzinie byłyśmy gotowe. Ja tak , a Natalie tak.
- to idziemy?- powiedział Natalie, a Juleli jeszcze biegała po garderobie w poszukiwaniu szminki.
-Julie!!!- krzyknęłam\
-Jezu już! - odkrzyknęła Julie
W końcu wyszłysmy. Najpierw poszłysmy do kafejki ja i Jolanta na latte, a Natalie i Julie cappucino z czekoladą.
-Mmm...pycha. Dawo nie piłam takiej latte, to nie to co u nas- powiedziałam siedząc na skórzanej, czarnej sofie, patzrac na red busy i londyńskich przechodniów.
-Noo...pycha- powiedział Julie
- to gdzie potem idziemy?- zapytała Jolanta
-Hmm... zakupy na mieście? Trzeba użyc w końcu złotej karty- powiedziałm śmiejac sie
- Och Yea!!- odpowiedziała z zapałem, który miała zawsze gdy mówiło sie o zakupach.
Poszłyśmy do centrum handlowego. Byłysmy w siódmym niebie.
-Ooo!! Patrz na tą !!- pokazałam Julie sukienkę
-bomba!!- odpowiedział pokazując mi sukienkę
Przyszły Natalie i Jolanta, które były w dziale z dodatkami i galanterią.
Niatalie niosła okulary D&G, bransoletki, i kolczyki od Channel. Jolanta pasek od Armaniego i perfumy.
Potem szłysmy do sklepu Louisa Vuittona. Kocham buty i nie istnieją dla mnie zakupy bez kupienia dwóch par butów.
-biorę te i te i.. te- powiedziałam do ekspedientki
- oczywiscie- odpowiedziała przesadnie miła pani
Nie pytajcie ile wydałam na te buty. Sandały kosztowały 7 tys. dolarów.
Ale co mi tam... Kocham Vuittona.
Julie i Natalie kupiłu jedną parę. Też śliczne. Jola zamiast butów kupiła sobię tę torebkę i wydała za ni,a więcej niż ja za sandałki. Ale nam to nie przeszkadzało.
17:00 godzina. Radio. Chłopcy na graniu, a my stałysmy w czekalni dla vip-ów. Bla, bla , bla... w koncu sie skończyło. Potem poszliśmy na pizze. Po pizzy, przy której było mnóstwo smiechu, wszyscy się poznaliśmy, poszłam z Zaynem na nicny spacer po Londynie.
-czy ja ci sie nie podobam?-zapytał nagle Zayn, kiedy szliśmy po zaludnionym Londynie, jakby była 15:00.
-co-o??- zapytałam oniemiała i spojrzałam na Zayna.
-no czy ja ci sie nie podobam? Boo ja wiem,ze cie kocham i ty to wiesz, ale jeszcze nigdy sie do mnie nie przytuliłaś ani nie pocałowałś. Tak od siebi- szepnął tak jakby te słowa go bolały
Byliśmy akurat w parku, w którym drzewa były oświetlone węzem świetlnym.
Pierwszy raz spojrzałam mu w oczy i dostzregłam w ich uczucie, uczuci edo mnie jakiego jeszcze nigdy nie doznałam i nie wiedziałam. Uświadomiłam sobie, ze faktycznie mnie kocha, zabrał mnie do Londynu, kupił dom i robi wszystko by mni oświecić. Zayn wziął mnie za ręce i szepnał
- kocham Cię
Uświadomiłam sobie, ze tez do niego cos czuję, ale dla mnie 'kocham cie' to cos wyjątkowego, to cos czum się nie rozrzuca sie na prawo i lewo.
- Czuję cos do ciebie, wydaje mi sie ze miłość, ale kocham cie jeszcze ci nie powiem. Chce cie poznac.
- dobrze- uśmiechnał sie Zayn i mnie pzrzytulił. Nie protestowałam.
Rozdział 6
Rozdział 6
Zayn pociaągnąl mnie za rękę. Dom byl jak marzenie. Wszyscy sie juz rozpakowaliśmy i każdy był czyms zajęty. Naill z Natalie coś jedli, nalesniki chyba, Julie była z Liamem na basenie, a Jolanta chyba gdzie w domu z Harrym,ale nie jestem pewna. Louis poszedł do supermarketu.
-chodź!- powiedział Zayn, szrpiąc lekko za rękę
Każdy w domu miał swoją częśc (swoje skrzydło domu) nam do częsci przypadł ogromny taras w cieniu z palmami, no wiedzieliscie na zdj. Akurat nikogo nie było.
-no ide- odpowiedziałam
Było słonecznie i to bardzo, byłam ubrana na luzie to (klik)
- pięknie tu- szepnęłam
-ty jesteś piekna- powiedział Zayn przytulając mnie i tym samym zmuszając mnie do siedzenia na białej kanapie w cieniu palm.
-Kocham Cię- powiedział
- praktycznie mnie nie znasz- odpowiedziałam patrząc na niego
- jesteś modelką, aktorką mojego ulubieonefo filmu i tancerką i jestas tak samo slawna jak ja
- nie, nie tak jak ty. Ja jestem znana w Polsce a ty z chłopakami na całym świecie
- no dobra, ale jestes piękna
-pff - na nic wiecej nie bylo mnie stać. Czesto to słyszałam,ale nigdy z takim uczuciem u takiego chłopaka
- opowiedz mi coś o sobie- powiedział słodko Zayn
-ale potem ty? ok?- zapytałam
-ok,ok
-hmm... No więc nazywam się Caroline Thorne, w Polsce jestem sławną modelką, tancerką i aktorką. Urodziłam się tutaj w Londynie. Lecz do Polski przyjechałam jak miałam 2 msc. Kocham buty i uważam,ze nigdy nie można mieć ich za duzo.
Wstałałam stanęłam twarzą do słonca przy werandzie.
-Uwielbiam czytać ksiązki, kocham dostawać w szkole dobre stopnie i kocham taniec. Jest moim życiem. Zawsze marzyłam o takim domu- uśmiechnęłam sie
- Moją inspiracją jest Audrey Hepburn, uważam,że jest kobietą prawie idealną. Koochan Justina Biebera i to nigdy sie nie zmieni. Jest moim idolem, pokazał ludziom,ze nie trzeba byc bogatym by odneiść sukces, ze jezeli o czyms marzymy, dązymy do tego i wierzymy w to, to się spełni.Uwielbiam podróże. Mam przyjaciółkę Sarah i Joalntę. Koleżaniki takie bliższe to Adrannę w Polsce, Julie i Natalie co są tutaj ze mną. Zawsze chciałm miec psa. Kocham zwierzeta. Kiedyś chciałabym mieć własną szkołe tańca, ośrodek pomocy dla zwierząt i zostać adwokatem. No i chyba tyle- dokończyłam moje przemówienie, odwracając sie do Zayna, który patzrzł na mnie z podziwem
- prosze powiedz coś jeszce- szepnął
- ok, jestem zadziorna, szalona, wygadana dąząca do celu. Uwielbiam robic wszystko pod wpływem impulsu, "dwa razy" mi nie trzeba powtarzac i uwielbiam takie chwile jak ta...
-czemu? - przerwał mi Zayn
- ponieważ nie tylko ludzie sławni są zabiegani, wszyscy jesteśmy zabiegani, zapracowni, mamy zaplanowane wszystko już miesiąc, tydzień, rok przed, a teraz nie wiem co będzie ani jutro ani za tydzien. Wczoraj byłam w Polsce, teraz jestem w moim kraju z najsławniejszym zespołem... Nie wiem co będzie jutro,ani nie wiem co będzie jeszcze dzisiaj- odparłąm spoglądając na Zayna, który wstał, podszedł do mnie, przytulił i pocałował
- teraz nie mów, ze nic o tobie nie wiem- powiedział i czule oddał pocałunek na moich ustach...
P.S. Dzis jeszcze rozdział 7!
Zayn pociaągnąl mnie za rękę. Dom byl jak marzenie. Wszyscy sie juz rozpakowaliśmy i każdy był czyms zajęty. Naill z Natalie coś jedli, nalesniki chyba, Julie była z Liamem na basenie, a Jolanta chyba gdzie w domu z Harrym,ale nie jestem pewna. Louis poszedł do supermarketu.
-chodź!- powiedział Zayn, szrpiąc lekko za rękę
Każdy w domu miał swoją częśc (swoje skrzydło domu) nam do częsci przypadł ogromny taras w cieniu z palmami, no wiedzieliscie na zdj. Akurat nikogo nie było.
-no ide- odpowiedziałam
Było słonecznie i to bardzo, byłam ubrana na luzie to (klik)
- pięknie tu- szepnęłam
-ty jesteś piekna- powiedział Zayn przytulając mnie i tym samym zmuszając mnie do siedzenia na białej kanapie w cieniu palm.
-Kocham Cię- powiedział
- praktycznie mnie nie znasz- odpowiedziałam patrząc na niego
- jesteś modelką, aktorką mojego ulubieonefo filmu i tancerką i jestas tak samo slawna jak ja
- nie, nie tak jak ty. Ja jestem znana w Polsce a ty z chłopakami na całym świecie
- no dobra, ale jestes piękna
-pff - na nic wiecej nie bylo mnie stać. Czesto to słyszałam,ale nigdy z takim uczuciem u takiego chłopaka
- opowiedz mi coś o sobie- powiedział słodko Zayn
-ale potem ty? ok?- zapytałam
-ok,ok
-hmm... No więc nazywam się Caroline Thorne, w Polsce jestem sławną modelką, tancerką i aktorką. Urodziłam się tutaj w Londynie. Lecz do Polski przyjechałam jak miałam 2 msc. Kocham buty i uważam,ze nigdy nie można mieć ich za duzo.
Wstałałam stanęłam twarzą do słonca przy werandzie.
-Uwielbiam czytać ksiązki, kocham dostawać w szkole dobre stopnie i kocham taniec. Jest moim życiem. Zawsze marzyłam o takim domu- uśmiechnęłam sie
- Moją inspiracją jest Audrey Hepburn, uważam,że jest kobietą prawie idealną. Koochan Justina Biebera i to nigdy sie nie zmieni. Jest moim idolem, pokazał ludziom,ze nie trzeba byc bogatym by odneiść sukces, ze jezeli o czyms marzymy, dązymy do tego i wierzymy w to, to się spełni.Uwielbiam podróże. Mam przyjaciółkę Sarah i Joalntę. Koleżaniki takie bliższe to Adrannę w Polsce, Julie i Natalie co są tutaj ze mną. Zawsze chciałm miec psa. Kocham zwierzeta. Kiedyś chciałabym mieć własną szkołe tańca, ośrodek pomocy dla zwierząt i zostać adwokatem. No i chyba tyle- dokończyłam moje przemówienie, odwracając sie do Zayna, który patzrzł na mnie z podziwem
- prosze powiedz coś jeszce- szepnął
- ok, jestem zadziorna, szalona, wygadana dąząca do celu. Uwielbiam robic wszystko pod wpływem impulsu, "dwa razy" mi nie trzeba powtarzac i uwielbiam takie chwile jak ta...
-czemu? - przerwał mi Zayn
- ponieważ nie tylko ludzie sławni są zabiegani, wszyscy jesteśmy zabiegani, zapracowni, mamy zaplanowane wszystko już miesiąc, tydzień, rok przed, a teraz nie wiem co będzie ani jutro ani za tydzien. Wczoraj byłam w Polsce, teraz jestem w moim kraju z najsławniejszym zespołem... Nie wiem co będzie jutro,ani nie wiem co będzie jeszcze dzisiaj- odparłąm spoglądając na Zayna, który wstał, podszedł do mnie, przytulił i pocałował
- teraz nie mów, ze nic o tobie nie wiem- powiedział i czule oddał pocałunek na moich ustach...
P.S. Dzis jeszcze rozdział 7!
wtorek, 17 kwietnia 2012
Rozdział 5
Rozdział 5
1 lipiec 11r.
Samolot. Lecimy do Londynu. Jest 11:00, o 7:00 jechaliśmy limuzyną chłopaków na lotnisko. Pożegnałam się z rodzicami, moją menagerką, stylistką (która wczoraj przed wyjazdem zabrała mnie znow do SPA) choć to tylko 2 tyg.
Zayn spał mi na kolanch, matko była taki słodki. Miałam na sobie to http://republika.pl/blog_tr_3363266/7354087/tr/bqcdaaaaawodanbnaaaabc5vdxqkfm5lrzjirmy5m2hhsmflrerov0hmufeaaaacawqkaxgaaaaec2l6zq.jpg
Julie spała, obok Liama, który... też spał. Ubrana była ładnie http://republika.pl/blog_qg_5001829/7752721/tr/1.jpg
Natalie słuchała muzy przez nowe słuchawki z apple i miał zamknięte oczy, lecz po cichutku spiewała. Jej zestaw był sliczny taki miejski- http://4.bp.blogspot.com/_zBXgjso1gCs/TQUumE3qBaI/AAAAAAAAAFk/FO8Z-X5QEAk/s1600/zestaw1.jpg
Joalnta pokazywała coś Harremu na smartphonie. Ona miała to, fajnie jak na modelkę, która ciagle me sukienki:
http://i2.pinger.pl/pgr207/fdbd4673001763cf4d7c9ca3/img1.styler.1036934.jpg
- prosimy zapiąć pasy, bedziemy lądować- rozległ sie w samolocie głos kapittana
-Zayn, Zayn- szepnęłąm, szturchając go zeby sie obudził. -Zayn, Zaynnn!!!!
Co? Coo??- powiedział jakby by była na haju
-lądujemy- powiedziałałam usmiechając sie do nieo
Ktos obudził tez Julie i Liama, Natalie sciągnęła słuchawki, i wtedy sie zorientowałam,że nie ma Louisa i Nailla.
- A gdzie Niall i Lou??- zapytałam
-hahahaha- odpowiedział Zayn
-Co cie tak smieszy??
- patrz!- wskazał na Lou niosącego marchewki, ktore na specjalne zyczenie zawsze dla niego maja w samolocie, i Nialla zielonego na twarzy
-chyyba za duzo frytek- powiedział smiesznie Niall
-hahahhaha- wszyscy wybuchnęlismy smiechem
-przepraszam Natalie- szepnął przepraszajaco do Natt
-Za co?- spytała
- Za to ze sie obzarłem jak swinia
Natalie nie odpowiedziała, tylko lekko sie usmiechnęła.
Wylądowaliśmy. Przyjechała po nas limuzyna. Niie zdziwiło mnie to. Wszyscy pojechaliśmy. Po 40 minutach jazdy ukazał sie nam dom. Nie mowie spodobał mi sie i to bardzo, a trudno mnie zadowolić. Był taki o jakim marzyłam.
- Kupiłem go dla Ciebie- powiedział nam Zayn patrząc na mnie
-Co?? Przeciez mnie praktycznie nie znasz! A wydałes na mnie tylke kasy? JAsne! Bujasz.- poweidzialam spokojnie nie wierzac w to co powiedział
-Nie buja- powiedyział Lou
- Nie zna cie, masz racje- dodał Liam, - ale kompletnie zamieszałam mu w głowie, tylko kiedy cie zobaczyła na koncercie
Popatrzyłam z uczuciem, lecz niedowierzajac na Zayna
-nigdy jeszcze nie spotkałaem takiej dziewczyny, a mam kontakt z milionami ich- szepnął mi Zayn, całując delikatnie i niepewnie w usta. Uśmiechnęłam sie do niego, lecz nic nie powiedziałm i poszłam w strone domu.
Jabyście chcieli wiedzieć o takim domu (DOKŁADNIE) nwm skąd zayn wiedział,ale sie dowiem. Może od Sarah? NAsz dom: http://www.pudelek.pl/artykul/17715/najladniejszy_dom_swiata/
P.S. Jutro moze bedzie rozdział 6! Zapraszam i pozdro ;D
1 lipiec 11r.
Samolot. Lecimy do Londynu. Jest 11:00, o 7:00 jechaliśmy limuzyną chłopaków na lotnisko. Pożegnałam się z rodzicami, moją menagerką, stylistką (która wczoraj przed wyjazdem zabrała mnie znow do SPA) choć to tylko 2 tyg.
Zayn spał mi na kolanch, matko była taki słodki. Miałam na sobie to http://republika.pl/blog_tr_3363266/7354087/tr/bqcdaaaaawodanbnaaaabc5vdxqkfm5lrzjirmy5m2hhsmflrerov0hmufeaaaacawqkaxgaaaaec2l6zq.jpg
Julie spała, obok Liama, który... też spał. Ubrana była ładnie http://republika.pl/blog_qg_5001829/7752721/tr/1.jpg
Natalie słuchała muzy przez nowe słuchawki z apple i miał zamknięte oczy, lecz po cichutku spiewała. Jej zestaw był sliczny taki miejski- http://4.bp.blogspot.com/_zBXgjso1gCs/TQUumE3qBaI/AAAAAAAAAFk/FO8Z-X5QEAk/s1600/zestaw1.jpg
Joalnta pokazywała coś Harremu na smartphonie. Ona miała to, fajnie jak na modelkę, która ciagle me sukienki:
http://i2.pinger.pl/pgr207/fdbd4673001763cf4d7c9ca3/img1.styler.1036934.jpg
- prosimy zapiąć pasy, bedziemy lądować- rozległ sie w samolocie głos kapittana
-Zayn, Zayn- szepnęłąm, szturchając go zeby sie obudził. -Zayn, Zaynnn!!!!
Co? Coo??- powiedział jakby by była na haju
-lądujemy- powiedziałałam usmiechając sie do nieo
Ktos obudził tez Julie i Liama, Natalie sciągnęła słuchawki, i wtedy sie zorientowałam,że nie ma Louisa i Nailla.
- A gdzie Niall i Lou??- zapytałam
-hahahaha- odpowiedział Zayn
-Co cie tak smieszy??
- patrz!- wskazał na Lou niosącego marchewki, ktore na specjalne zyczenie zawsze dla niego maja w samolocie, i Nialla zielonego na twarzy
-chyyba za duzo frytek- powiedział smiesznie Niall
-hahahhaha- wszyscy wybuchnęlismy smiechem
-przepraszam Natalie- szepnął przepraszajaco do Natt
-Za co?- spytała
- Za to ze sie obzarłem jak swinia
Natalie nie odpowiedziała, tylko lekko sie usmiechnęła.
Wylądowaliśmy. Przyjechała po nas limuzyna. Niie zdziwiło mnie to. Wszyscy pojechaliśmy. Po 40 minutach jazdy ukazał sie nam dom. Nie mowie spodobał mi sie i to bardzo, a trudno mnie zadowolić. Był taki o jakim marzyłam.
- Kupiłem go dla Ciebie- powiedział nam Zayn patrząc na mnie
-Co?? Przeciez mnie praktycznie nie znasz! A wydałes na mnie tylke kasy? JAsne! Bujasz.- poweidzialam spokojnie nie wierzac w to co powiedział
-Nie buja- powiedyział Lou
- Nie zna cie, masz racje- dodał Liam, - ale kompletnie zamieszałam mu w głowie, tylko kiedy cie zobaczyła na koncercie
Popatrzyłam z uczuciem, lecz niedowierzajac na Zayna
-nigdy jeszcze nie spotkałaem takiej dziewczyny, a mam kontakt z milionami ich- szepnął mi Zayn, całując delikatnie i niepewnie w usta. Uśmiechnęłam sie do niego, lecz nic nie powiedziałm i poszłam w strone domu.
Jabyście chcieli wiedzieć o takim domu (DOKŁADNIE) nwm skąd zayn wiedział,ale sie dowiem. Może od Sarah? NAsz dom: http://www.pudelek.pl/artykul/17715/najladniejszy_dom_swiata/
P.S. Jutro moze bedzie rozdział 6! Zapraszam i pozdro ;D
Subskrybuj:
Posty (Atom)