Rodział 8
- co to?- zapytałam Zayna
Byliśmy w naszym salonie,w tv leciał jakiś tam mecz. Cały dom była nasz. Jolanta oczarowana Harrym, ktora zakochuje sie w expresowym tempie była z nim w restauracji. Chyba. Przynajmiej tak powiedzieli. Fajna była z nich para. Julie z Liamem w kinie, też juz para. Co to miało być? Julie jest ciut za szalona dla Liama, chodz pasowali do siebie, bo Liam tez wbrew pozorom umiała sie dobrze zabawić. Lou poleciał na 2 dni do sióstr i rodziny. Tylko Natalie nie była jeszcze parą z Niallem tak jak ja z Zaynem.My chciałysmy poczekać, przekonac sie i poczuc to cos, a nie "juppi jestem zakochana".
Miałam na sobie to, bo miała to byc nasza taka mała randka w domu.
-coś dla ciebie, otwórz- ponaglił Zayn
Dał mi coś w czerwonym pudełeczku w kształcie serca. W środku było to.
-Jejku, piękny- powidziałam z zachwytem
-serce z prawdziwymi białymi cyrkoniami. Chcę aby ci o mnie przypominał- to ostatnie szepnął niepwenie.
Jeszcze nigdy nie widziałam, aby komus na mnie tak zależało. Naprawde mnie kochał, cokolwiek to znaczy i... ja chyba też. Uśmiechnęłam sie na tę myśl.
Cośmnie tchnęło i pocałowałam Zayna.
-Yyy, - uśmiechnął sie -to chyba znaczy, ze ci sie podoba?! - zapytał zadowolony
-bardzo- szepnęłam
Przytulił mnie i przełączył kanał na którym leciał "The last song" przy którym zawsze płacze i tym razem też nie obędzie sie bez tego.
1 sierpień 11r.
Wstaje z łózka. Schodzę z sypilni do kuchni i zastaje Natalie na tarasie, jakąs taką zamyśloną.
-Hey, co jest?- zapytałam, podchodząc do niej. Była ładnie ubranahttp://urstyle.pl/styl/bakula504/stylizacja/stylizacja-codzienna-46/
- Cześc,a nic tak mśle- odpowiedziała
-o czym? Jesli mogę wiedziec- dodałam
- o Naillu
- co z nim?
Uśiadłam obok niej na kanapie.
- no własnie nic. Chodzi o to, ze nwm czy chcę z nim być, czy nie jest za szybko.- odparła Natalie
- to tak jak ze mną i Zaynem- poweidziałam i polozylam jej ręke na ramieniu.
-Tak?
-tak
-czemu?
- a czemu ty nie jestes pewna?
- bo to jakoś za szybko i w sumie to to jest dobiero tydzien i trochę. Chcę go poznać, a nie od razu z nim być
-mam to samo, dokładnie- powiedziałam - liczy sie nie czas, nie Julie i Jola, nie Niall, liczy sie to co ty tam masz w środku. Czy cos czujesz do niego. Kieruj sie sercem teraz, nie rozumem.- powiedziałam i odeszłam do kuchni.
Zrobiłam sobie płatki z mlekiem musli, bo dbam o linie. Wypada dbać. Choć nie zawsze mi sie udaje ;)
Potem poszłam do łazienki. Poranna toaleta i te sprawy. Wskoczyłam po schodach na piętro. Zayn jeszcze spał. Zawsze długo śpi. Dla wyjaśnienia, ja i Zayn nie spalismy w jedzym pokoju! Na razie.... Podreptałam do garderoby, postawiłam na to , gdyż o 13:00 miałam sesję dla "Elle" i musiałam sie tam stawić i jakoś wyglądać. A wgl. to też paparazzi i te sprawy.
-Ślicznie- usłyszałam głos Zayna, gdy przeglądałam się w lustrze
- Dziękuję- powiedziałam uśmiechając i odwracając się do niego.
-Pójdziesz ze mną dziś do kina?- zapytała Zayn
- Nie mogę- powiedziałam ze smutkiem. Serio, chciałabym z nim iśc. -mam sesję dla "Elle" o 13:00,a potem wywiad dla "Pop Star"- dodałam, z przepraszającą mminą
-a ktoś mi tu mówił,ze jest mniej sławny ode mnie- powiedział Zayn podchodząc do mnie
-okazyję się, ze to ja mam wiecej wolnego czasu a i tak jestem zapracowany- odparł całując mnie w policzek i przyglądajac się nam w lustrze. wygladaliśmy jak Angelina Jolie i Brad Pitt. Para jak z okładki "Vouge'a". Spojrzałam w jego czule patrzące na mnie oczy. Oczy miłosci. Chyba się zakochałam. O cholera!
-Śliczna jetseś- szepnął mi w uch i pocałowała w usta. Czule.
- A ty przystojny- powiedziałam i pocałowałam go. Znów.
-kocham cie- powiedział, obejmują mnie w tali i patrząc w oczy.
-Ja chyba ciebie też - szepnełam i spostrzegłam w drzwiach, moje, nasze tchórzofretki, patrzące i triumfalnie się uśmiechające. Jola, Julie, Harry, Natalie, Lou i Naill patzryli i smiali się, patzrąc na nas.
- patrz- szepnełam i wskazałam na nich
Zayn odwrócił się, spojrzał na mnie, na nich i powiedział -nie macie nic lepszego do roboty?
A oni nadal sie smiali.
-Na co sie patrzycie? Nie wiedzieliscie zakochanej pary?- zapytał
- Nie no wiedzielismy- odparła Jola
- A ja tu nie zakochanie czuję, tylko miłość, miłość kochani- powiedział entuzjastycznie Niall.
- Dobra już was nie ma!- krzyknał ze smiechem Zayn i poprowadził nas do wyjścia. Wyminęliśmy ich i poszlismy na parter. Wszyscy przyszli za nami.
- odbra kochani- zaczelam - ja musze juz jechać an sesję, a potem wywiad. Jest 12:30??- powiedziałam spoglądając z przerazeniem na zegar.
-Tak , a co?- zapytał beztrosko Lou
- Jak to co?- krzyknełam - Na 13:00 mam sesje dla "Elle"!!
- zawiozę cie- zaoferował sie Zayn, biorąc z blatu kluczyki
- i tak mnie zabiją- odparłam zdenerwowana
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz