sobota, 14 kwietnia 2012

2 rozdział

2 rozdział

6 lipiec 11r.

Śniło mi się, że walczę z żółwiami ninja!! hahah... A potem wleciałam w czrną dziurę i... się obudziłam. Patrze za okno, słońce świeci, fajan pogoda, wiec spoko i dopiero teraz uświadomiłam sobie, że... dziś jest koncert!!
Wyleciałam, a raczej spadłam z łożka, zbiegłam po schodach, stanełam na środku salonu i nie wiedziałm po co stoje, po co przybiegłam i WTF, co ja robie?
Nie zaóważyłam mojego taty na konapie w salonie przeglądającego prasę, patrzyła się na mnie jak na debilkę!
-Yyy... no wiesz, tak jakos wyszło, bo yyy wiesz koncert dzisiaj jest ;) - wyparowałam, bo nie bardzo wiedziałm co powiedzieć
- Eee tam... nastolatki. Dobrze, ze nie jestem już młody i nie mam takich problemów jak: goraczka przed jakis tam koncertem - odpowiedział spokojnie, lecz smiejąc się, mój tata
Coo?? Jakiś koncert? Czy on nie zdjae sobie sprawy,ze to One Direction??
-taaatooo... to nie jest tam "jakiś" koncert, tylko koncert Zayna!! Koncert 1D!!!
- taaa... jasne, jase rozumiem. Super One Direction, jakas piatka paru chlopaczkow co mysla,ze spiewać umią- to była odpowiedz mojego ojca!
Wrrr... Nicc już nie odpowiedziałam, byle by mnie tam zawiózł, a niech mysli sobie co chce!

-Co tu sie u licha dzieje?! - powiedziała ze złością w oczach moja mama
- Ta znowu wariuje- powiedział tata z przekąsem
- No bo wiesz... dzisiaj jest koncert i jestem tak podekscytowana, ze jakos nie umiem sie powstrzymać...- powiedziałam, robiac maślane oczy
Mama spiorunowała mnie spojrzeniem.
-Nie wiem czy ten koncert to był dobry pomysł. Już nawet pospać nie można!- Odparowała moja mama idąc do łazienki

Super, po prostu genialnie ten dzień sie zapowiada, jak sie uprza to na żaden koncert nie pojade!

-Przepraszam...- powiedziałam cicho.

Poszłam do lazienki, wzięłam prysznic, ogarnełam się i zjadłam śniadanie. Była 12:00, więc poszłam do mojego pokoju, do garderoby, by wybrać ciuszki w których pojade na koncert. Musiałam wyglądać wystrzałowo.  
Nie wiedziałam czy isc w tarmpkach i postawićna wygode, czy na szpiliki,  i wyglśadać MEGA!
Wybrałam jednak koturny, bo są wygodne a nie lubiłam chodzić na płaskiej podeszwie. Jestem dosyć bogata, wię chodzę na bankiety, przyjęcia dlatego umiem i dobrze się czuję na obcasach a koturny są wygodniejsze od szpilek. Wybrałam to http://oi55.tinypic.com/25s8mzp.jpg myślę,ze dobry zestaw.
Była 13:00, więc musiałam isć szyyybko umuć włosy, wyprostować, pomalować sie a miałam tylko godzinę, bo nigdy nie umiałam się z niczym wyrobić.

14:00 uff... Byłam już ubran apomalowana i odwalona na maksa. Pozegnałam się, wzięłam kase i jedziemy.
Myślałm ze po prostu w tym samochodzie urodze z nudów. 4 godz jazdy, jechalibysmy wolniej, ale mielismy jedne z lepszych samochodó, wieć nawet tej podrózy tak si,e nie odczówało, ale mnie trudno zadowolić.

-No to jesteśmy- powiedziłą mój tata, gdy byliśmy na miejscu

Myslałam, ze posikam się z radochy i podekscytowania.
-  Dziękuje tatuś, pappa-  pozegnałam się i wyszłam z samochodu
Tata bedzie musiał sie czymś zająć, przez 2,5 godz.
 Ludzi było w cholere,a le miałam najlepsze z miejsc wiec sie nie martwiłam.

-Dzień dobry- usmiechnęłam sie do ochroniarza, który sprawdzał bilety
- Dzień dobry, prosze prawe wejscie, dalej bedzie pani wiedzić gdzie isc. Miłego koncertu - odpowiedział przyjemny ochroniarz

Weszłam, stanęłam zaraz przed sceną obok (na razie) paru dziewczat.
Były tak samo zdenerwowane i wesołe jak ja.

- Cześć, Natalie jestem - powiedziała ładna brunetka
- Hey, jestem Caroline
- Jestem Julie - powiedziała blondynka o bardzo ladnych oczach
- Caroline, miło mi
- Jolanta, hej to ty byłaś w zeszłym roku na okladce Voug'e? Na urodzinach Paris Hilton?
- Tak to ja, a Caroline miło mi was wszystki poznać- odpowiedziałam, wyglądłay na mile dziewczyny

- Welcome Welcome We are pleased that so many fans in Poland, which has a team of ...- powiedzial prowadzący, wychodzac na scenę
- One Direction- wrzasnął chórem tłum na iluzję kolesia
-Nie będę Was już drogie dziewczetta i chłopcy w niecierpliwości. Nadeszła godzina by powitać One Dierction!!!!

W  tym momencie wbiegli Zayn, Louis, Liam, Niall i Harry śpiewając piosenkę Whats to make you beautiful!!
Wszystkie w tym ja i Julie, Natalie i Jolanta. (Serio przez to czekanie na 1D poznałyśmy się i całkiem fajne sa)

Bożee zobaczyłam ich- Harrego, ZAYNA!! Oglądałam ich w necie a teraz stoje tuż przed nimi!!
Jezuuu... Zabiłabym sie gdyby mnie teraz tu nie było...
So get out, get out, get out of my head
And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing

Chłopcy śpiewali One thing...  Piszczałyśmy, śmiałyśmy, tańczyłysmy i super sie bawiłysmy z dziewczynami...

I nagle... Zayn tak jak robią wokoliści na koncertach, przykucnął na wprost mnie, ach na przeciwko mnie! Nasz ciała dzieliło 30 cm. Śpiewał akurat swoją solówkę i patrzył na mnie i... Zaciał się!! Po prostu przestał śpiewać, zapatrzył się na mnie, ja na niego! Ocknął się (lecz nadal klecząc przy mnie) i dokonczył już koncówkę swojej solówki...


P.S. Mysle ze sie podobało... 3 rozdział bedzie jeszcze ciekawszy, gdyż Caroline i dziewczyny będą za kulisami i... Zayn +Czroline, Natalie+Niall, Jolanta+Harry, a Julie+ Liam.. LECZ NA RAZIE NIE BEDA RAZEM! Zdradziłam tylko kto z kim bedzie sie najlepiej dogadywał.. Papap <3


1 komentarz: